,,Człowiek jest wielki nie przez to , co ma , nie przez to kim jest ,                                                                                 lecz przez to , czym dzieli się z innymi”

                                                                              Św. Jan Paweł II

Ksiądz prałat Marek Maszkiewicz spędził większą część swego życia na emigracji , lecz jego serce zawsze pozostało w ojczyźnie i rodzinnym mieście.

,,Do kraju tego , gdzie kruszynę chleba

Podnoszą z ziemi przez uszanowanie

Dla darów Nieba ……

Tęskno mi Panie”

                                                               ,,MOJA PIOSNKA”- C.K. Norwid

Życiorys tego zacnego Kapłana mógłby być scenariuszem interesującego filmu.

Przedstawię teraz w wielkim skrócie najważniejsze fakty z życia księdza Marka.

Urodził się on 24 marca 1910 roku w Garwolinie. Był to Wielki Czwartek, może symbolika tej daty stanowiła pewnego rodzaju zapowiedź jego życiowej drogi. Rodzice Józefa i Jan wychowywali syna w duchu religijnych i patriotycznych wartości. W1915 roku mały Marek rozpoczął naukę szkolną, w czteroklasowej szkole podstawowej, która kontynuował w Gimnazjum Koedukacyjnym w Garwolinie. Szkołę ukończył w 1929 roku, otrzymując świadectwo dojrzałości.

Słysząc głos Bożego powołania, po maturze wstępuje do Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Siedleckiej im. Benedykta XV w Janowie Podlaskim. Studia filozoficzno- teologiczne ukończył z bardzo dobrym wynikiem i w dniu 29 marca 1936 roku otrzymał święcenia kapłańskie. Jako neoprezbiter został skierowany do parafii Ceranów , a następnie pełnił posługę kapłańską w Łosicach i Sterdyni. We wrześniu 1938 rozpoczął studia na Uniwersytecie Warszawskim, na wydziale teologii moralnej. Pragnął w przyszłości zostać ojcem duchownym w seminarium. Ten spokojny okres życia zburzyło widmo nadciągającej wojny. Ksiądz Marek został nominowany na kapelana wojskowego rezerwy Wojska Polskiego. 17 sierpnia 1939 został zmobilizowany i zameldował się u proboszcza kapelana wojskowego w Brześciu nad Bugiem. W randze kapitana pełnił posługę w Dziewiątym Etapowym Szpitalu Wojskowego.

Po klęsce wrześniowej zdołał przedostać się do Lwowa, gdzie zamieszkał w domu Ojców Zmartwychwstańców.

Aresztowany 27 czerwca 1940 przez NKWD, po wyczerpujący śledztwie, został skierowany do obozu pracy nad jeziorem Onega w Karelo- Fińskiej Republice. Pracował przez ponad dwa lata przy wyczerpującej fizycznie wycince drzew na dalekiej północy Związku Radzieckiego. Lata niewoli przetrwał tylko dzięki Chrystusowej wierze bo :

,, Dla Chrześcijanina sytuacja nigdy nie jest beznadziejna”

                                                                              Św. Jan Paweł II

Został zwolniony z łagru 1 listopada 1941 roku. Nadzieją na wydostanie z sowieckiego terytorium było wstąpienie do Polskiej Armii organizowanej przez generała Andersa. Ksiądz Marek przemierzył wiele kilometrów, aby dotrzeć do punktu werbunkowego. Jego wysiłek opłacił się. Został jednym z kapelanów nowoutworzonej Armii Wojska Polskiego. Z polskimi żołnierzami opuścił teren ZSRR i przez Iran , Irak , Palestynę , Syrię dotarł do Włoch. Brał udział w bitwie pod Monte Cassino, gdzie podczas pełnienia posługi kapłańskiej, został ranny.

Za duchową posługę w Wojsku Polskim na obczyźnie otrzymał następujące odznaczenia:

Krzyż Walecznych po raz pierwszy- 1944, odznaczenie za ranę – 1945, Srebrny Krzyż Zasługi z Mieczami- 1945 Gwiazda za Wojnę 1939-1945, Gwiazda Italii-1945, Medal Obrony- 1945, Medal Wojskowy- 1946, Krzyż Monte Cassino-1945. Specjalne odznaczenie od rządu włoskiego za pracę , polsko – włoskie La Croce al Merito w 1946 roku.

 

Koniec wojny zmusił Księdza Marka do podjęcia życiowej decyzji: czy wracać do ojczyzny , czy też pozostać na emigracji. Jego utęskniona dusza chciała powrócić :

,,do tych pagórków leśnych , do tych łąk zielonych”(,,PAN TADEUSZ”- A. Mickiewicz),lecz straszliwe widmo sowieckiej okupacji , ciążące nad Polską, przerażało i burzyło te idylliczny obraz. Ostatecznie Ksiądz Marek postanowił pozostać na obczyźnie.

Po krótkim pobycie w Anglii, udał się do Stanów Zjednoczonych, gdzie od 1946 roku aż do emerytury pracował jako duszpasterz w Diecezji Tulsa , w Stanie Oklahoma. Cieszył się szacunkiem swoich parafian, ale nigdy nie zapominał o swoich korzeniach. Gdy tylko zaistniały możliwości, postanowił odwiedzić ojczyznę .Po raz pierwszy przyjechał do Polski w 1983 roku. Następne jego podróże do kraju związane były z jubileuszami pięćdziesięciolecia i sześćdziesięciolecia kapłaństwa.                               Ten :,, kraj lat dziecinnych on zawsze zostanie „ dla niego ,, święty i czysty jak pierwsze kochanie”               (,, Pan Tadeusz”- A. Mickiewicz)

 

Ksiądz Marek był patriotą i chciał pomóc swoim rodakom oraz służyć dobru ojczyzny. Wspierał , więc modlitwą i finansowo wiele szlachetnych inicjatyw ,jakie miały miejsce w jego rodzinnej diecezji. Założona przez niego fundacja pomagała przy budowie kościoła parafialnego pod wezwaniem Matki Boskiej Częstochowskiej w Garwolinie . Z Jego inicjatywy ofiarowane zostało wyposażenie do kaplicy Wyższego Seminarium Diecezji Siedleckiej. Ten zacny kapłan wiedział ,że:

,, Bogatym nie jest ten kto posiada, lecz ten kto daje.”

                                                               Św. Jan Paweł II

Całe jego życie było poświęcone : Bogu , bliźniemu i Ojczyźnie.

W nocy z8 na 9 września 2003 roku Ksiądz prałat Marek Maszkiewicz został powołany na wieczną służbę do Domu Ojca. Pozostawił po sobie szlachetne czyny i dzieła , dzięki którym wciąż będzie żył w sercach i pamięci mieszkańców Garwolina, bo:

,, Dobroć serca jest tym , czym ciepło słońca, ono daje życie”

                                                               ,, Bajka”- H.Sienkiewicz

opracował Maciej Łyżwiński

 

 

Wszelkie prawa zastrzeżone www.parafia-mbcz-garwolin.pl

Parafia p.w. MB Częstochowskiej w Garwolinie

 

Projekt i wykonanie

Agencja Reklamowa Bright-biz.pl   tworzenie stron www Garwolin

 

Odwiedza nas 35 gości oraz 0 użytkowników.

logo-short